„Prezentacja mojej firmy. Moja podstawa. Komunikacja. Otrzymanie obrzędów świątynnych”, Założenie i rozwijanie firmy w celu osiągnięcia samowystarczalności (2017)
„Prezentacja mojej firmy. Moja podstawa”
Moja podstawa. Komunikacja. Otrzymanie obrzędów świątynnych
Maksymalny czas: 20 minut
Rozważ:
Jakie sprawy mają dla ciebie największe znaczenie?
Obejrzyj:
Film „Doing What Matters Most” [Czynienie tego, co najważniejsze] dostępny na stronie internetowej: srs.lds.org/videos. (Jeśli nie masz dostępu do filmu, przeczytaj scenariusz na końcu tego rozdziału).
Omów:
Jakie mało znaczące sprawy mogą nam przeszkodzić w czynieniu postępów? W jaki sposób obrzędy świątynne mogą nam pomóc?
Przeczytaj:
Przeczytaj wypowiedź Prezydenta Boyda K. Packera.
Omów:
Dlaczego ważne jest, by być godnym rekomendacji świątynnej, kiedy dążymy do samowystarczalności?
Zobowiąż się:
Zobowiąż się do podjęcia w ciągu tygodnia poniższych działań.
-
Jeśli posiadasz rekomendację świątynną, ustal datę następnej wizyty w świątyni.
-
Jeśli nie posiadasz rekomendacji świątynnej, spotkaj się z twoim biskupem lub prezydentem gminy, aby omówić, w jaki sposób możesz przygotować się do otrzymania obrzędów świątynnych.
-
Opowiedz rodzinie lub przyjaciołom o tym, czego nauczyłeś się dzisiaj o obrzędach świątynnych.
Czynienie tego, co najważniejsze
Jeśli nie możecie obejrzeć filmu, poproś członka grupy o przeczytanie następującego scenariusza.
Narrator: Ciemną grudniową nocą na Florydzie rozbił się samolot. Zginęło ponad 100 osób. Bezpieczne lotnisko znajdowało się zaledwie 40 km dalej.
Prezydent Dieter F. Uchtdorf: Po wypadku śledczy próbowali określić jego przyczynę. Podwozie było poprawnie wysunięte. Stan techniczny samolotu nie budził zastrzeżeń. Wszystko działało dobrze — wszystko oprócz jednej rzeczy — jednej przepalonej żarówki. Przez tę małą żaróweczkę — wartą może 20 centów — rozpoczął się ciąg wydarzeń, który ostatecznie doprowadził do tragicznej śmierci ponad 100 osób.
Niedziałająca żarówka, ma się rozumieć, nie spowodowała wypadku — wydarzył się on, ponieważ załoga skupiła uwagę na czymś, co wydawało się istotne w tamtej chwili — tracąc z pola widzenia to, co miało największe znaczenie.
Skłonność do skupiania się na tym, co nie ma znaczenia, kosztem tego, co najistotniejsze, zdarza się nie tylko pilotom, lecz wszystkim. Wszyscy jesteśmy narażeni na to ryzyko […]. Czy twoje myśli i serce są skupione na tych małych ulotnych sprawach, które mają znaczenie tylko przez chwilę, czy może na rzeczach najważniejszych?
(„Wykonujemy wielką pracę i nie możemy jej przerwać”, Ensign lub Liahona, maj 2009, str. 59, 60)